Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~hamer

.


szczególnie udany początek.


jak widać są u Ciebie jeszcze wiersze do których najwidoczniej nie dotarłem wcześniej


hmm hiszpańskiego nie rozumiem. nie wiem czy coś ważnego mi przez to umyka. pierwsza strofa dobra


dobre




imię Konrad,
które było jedynym rudym chłopcem na podwórku. - oczywiście wiadomo o co chodzi, ale to chyba możnaby ująć inaczej. tak aby samo imię nie było traktowane jak osoba.

bardzo cekawy tekst. chwilami się gubi. może byłoby łatwiej wiedząc kim jest konrad. i dlaczego akurat użyłeś kasztanowej rodziny (jesienne bogactwa itd) że niby krucha?

podoba mi się. wrzucony prawie jak na życzenie


niesamowity tekst.


nie wiem gdzie mieszkasz ale z tym wżeraniem się to chyba przesada.
ciężko coś z niego wynieść. nie można powiedzieć że tekst jest banalny czy bezcelowy, tylko raczej mało zrozumiały.


znana mi sytuacja chyba bardziej realnie byłoby gdyby stała po drugiej stronie ulicy, ale to już właściwie twoja sprawa.
może nie rzuca na kolana, ale logicznie, sensownie bez zbędnego upatetyczniania


że się nie odwrócisz... czyli że co?

poza tym ładne, podoba mi się


nowsza wersja stanowczo jest bardziej harmonijna i wiadomo w niej jasno o co Tobie chodzi, poprzednia chyba bardziej ma robić wrażenie


świetna myśl przede wszystkim


o ile dobrze rozumiem ciekawa myśl. spróbuj to jakoś inaczej napisać, może nawet po jakimś czasie nadejdzie pomysł


kiedyś ktoś mi powiedział że brak interpunkcji pozwala na swobodniejszą interpretację, a ponadto zmusza czytelnika do skupienia. muszę przyznać, że nie potrafię takich wierszy czytać. (być może to jednostkowe?). dla mnie to takie brnięcie w zaroślach. może jest dużo myśli, może są one nawet idealnie logiczne. ale kiedy w rozpędzie przejeżdża się miejsce, w którym powinnien stać przecinek albo kropka... i znów trzeba się wrócić, wówczas nie chce się dalej czytać, a gdybym tak trafił na kogoś kto na codzień pisze poprostu średnio to od razu <następny>


wiem, że to nie moja liga, ale moim zdaniem to utrudniają odbiór te nawiasy, a tak właściwie to niczego nie wnoszą. i ten boa dusiciel jakiś ble.
poza tym drobnostkami, świetny tekst. pozdrawiam


dla jasności mam na myśli formę, a nie temat


zawiśnie w nieczekaniu - że co po naszemu??


niemyślący papier...


wierszoklectwo do n-tej potęgi


byłem dzisiaj w kościele.
pierwszy raz od.. dlugiego czasu.
poszedlem, z ciekawosci,
moze cos sie zmienilo, a moze ja sie zmienilem
moze ksiadz nowy, a moze nie. - a co kogo obchodzi wpis z twojego pamiętnika/dziennika


bo kocham cię tak, że chce mi się płakać - co za porównanie nietrafione...


wracają bezpowronie... dałeś czadu nie ma co...


wersyfukacja mi się podoba, lubię trójwersówki,
i pierwsze dwie strofy ładne, a potem jakby piorun strzelił:
złudzeń namiętnych do zatraty? kurzawa? bój się Boga gdybyś tak dokończyła tak ładnie jak zaczęłaś/eś

nie ocenię, nie da się sprawiedliwie


lubię wieczne miasto



1 2 3 4 5 6 ... 32 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt